czwartek, 30 stycznia 2014

Uciążliwe niskoporowate włosy

Miał być post o grzywce , ci którzy śledzą mnie na Instagramie już ją widzieli ,
dla tych którzy jeszcze nie widzieli .Zapraszam TU , ale postanowiłam że będzie
 post który czeka na swą kolej już kilka dni , a nawisem to grzywka już mi sie znudziła :)
Dziś zanudzę was lekturą bez zdjęć, powód jest taki że nie mam odpowiednich
fotografii by to jakoś urozmaicić .

Ostatnio przeczytałam o TU na blogu Anwen poradę. Dziewczyna ma niskoporowate włosy, 
co może wydawać się dobre, bo niby nie wiele potrzebują do szczęścia, ale potrafią nieźle
zajść za skórę. Ponieważ sama jestem posiadaczką takich włosów, postanowiłam podzielić się moim 
doświadczeniem w kwestii układania , upinania i innych tego typu rzeczy.
 Niskoporowate włosy maja to do siebie że ich faktura jest sypka , lejąca się.
Kosmyki " uciekają " z każdego upięcia. Wydają się ciężkie i oklapnięte a nawet tłuste. 
No i co z nimi zrobić?
To zasadnicze pytanie, takie włosy nie są tak proste w obsłudze , łatwo je obciążyć i przeproteinować.


Moje włosy jak już pisałam nie raz, są uparte loków nie zrobię niczym oprócz lokówki bądź 
prostownicy. Upięcia bez spryskania lakierem rozpadną sie przy lekkim podmuchu wiatru.
Przyznam sie że rzadko je upinam, ewentualnie w koczek na czubku głowy co trochę , ale 
naprawdę troszeczkę unosi je u nasady. Nie lubię gdy sie zbytnio błyszczą , zazwyczaj
redukuje ten blask.

Może zacznę od mycia - traktuje je szamponem oczyszczającym codziennie. Włosy myje zawsze
głową w dół i zawsze wieczorem i spinam w kucyka na noc (jeszcze nigdy nie przetrwał do rana, 
zawsze budzę się w rozpuszczonych włosach, a jak zepnę je mocniej gumką nie wysychają ).
 Nie czeszę ich mokrych ,zawsze suche. Oczyszczam je bardzo rzadko 
robię to wtedy sodą oczyszczoną.

Odżywka - maski i treściwe odżywki nakładam zawsze przed myciem na ok 30 minut , czasem 
czas jest dłuższy czasem krótszy ( minimum 10 min)Po myciu nakładam odrobinę odżywki GARNIER 
olejek z awokado i masło karite, wylewam na dłoń ilość równą ziarenku grochu , rozsmarowuje 
na dłoniach i przejeżdżam po włosach dalej z głową w dół, w moim przypadku odnośnikiem jest cześć
rozjaśniana (ombre) lub jeśli staniemy prosto od ucha w dół. i spłukuję.
Na noc nakładam odrobinę olejku arganowego na samą kitkę

Zabezpieczanie - zabezpieczam ombre i nic poza tym, używam do tego 
serum GARNIER Goodbye Damage , nakładam tylko na ombre i to naprawdę odrobinę 
(pompkę od serum wciskam do połowy) starcza mi na całe ombre
 i wmasowanie w każdy rozjaśniony włos.


Czapka - nie używam jej ostatnio bo strasznie szybko zaczęły sie przetłuszczać włosy u nasady ,
 zamieniłam ja na kaptur, spełnia to samo zadnie, a włosy sie nie przetłuszczają


Stylizacja 

Uniesienie włosów u nasady i pozbycie sie efektu tłustych włosów przy skórze -
Używam do tego Suchego szamponu Batiste pryskam nim sam przedziałek 
wsmarowuje i zostawiam , czasem wyczesze jak przesadzę z ilością .
Włosy u nasady unoszę gumą do włosów, podnoszę partie włosów i przy samej skórze nakładam gumę.


Pozbycie sie nadmiernego blasku -
Żel lniany sprawdza sie tu znakomicie , ale nie wytrzymuje cały dzień pod koniec przeważnie
 już odzyskują swój blask

zbijanie sie w strąki
nie rozstaje sie ze szczotka, czasem nie ma problemu strąków a czasem muszę przeczesywać 
włosy dość często a czasem wcale :)

Utrwalanie 
jest to często żel lniany , albo guma od włosów ,ale nie polecałabym jej osobą o cienkich
 włosach ma w składzie alkohol, wgniatam ja we włosy na długości ( tak jakbym ugniatała loki)


Podczas dnia, nie zawsze mam czas na to by poprawić moją fryzurę,
 ale przy każdej okazji gdy widzę ze włosy oklapły, ale dzięki gumie u nasady włosa 
,wystarczy je roztrzepać palcami i wraca ich objętość.



P.S - znalazłam żel do włosów bez alkoholu Joanna Styling effect bardzo mocny
(pomarańczowy) , nie wiem jak reszta z tej serii ale w tym nie znalazłam alkoholu :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz